Entliczek-pentliczek

Poddaję się. Wszystko jest źle i na odwrót. Na uczelni źle, poza uczelnią tak sobie – ostatnio nawet dostałam sto dwadzieścia, ponad, złotych mandatu za brak biletu. Sto dwadzieścia, kurde! Toć to conajmniej trzydzieści jogoprzysmaków kejefsijowskich jest. Rozpacz, no, czarna rozpacz. Dlatego teraz leżę i macham nogami, dla rozrywki. I nie mam zamiaru się stąd ruszyć. Ani teraz, ani nigdy. NIGDY! Tak zostanę i tak będę leżeć. I może nawet sobie ponucę pod nosem? Ostatnio wszystko jest odwrotnie:

  1. Mam względny porządek w pokoju. Ciągle!
  2. Mam czas na wszystko i zero chęci na cokolwiek (wcześniej było odwrotnie – miałam chęci, ale nie było czasu. Złośliwość)
  3. Ścielę rano łóżko. Matko…
  4. Przy rzucaniu się na pościel zwracam uwagę na to, czy nie mam na sobie… błota?
  5. Zaczynam pojmować, co to jest makijaż.

I nawet lista przyjaciół mi się zweryfikowała. Okazuje się, że ci co obiecywali przyjaźń do końca, przyjaźnią się ze mną okazjonalnie, a ci, po których najmniej bym się tego spodziewała są i mogę na nich liczyć. Ostatnio wszytsko się dzieje na odwrót. Kto wie, co się jeszcze stanie. Moze nawet schudnę…

6 komentarzy (+add yours?)

  1. siur
    cze 27, 2009 @ 10:32:02

    jogurtowe przysmaki? dobre to? bo nazwa zachęcajaca…
    to czemu waćpanna bez biletu jeździ?!

    Odpowiedz

  2. Nasty Czerwcova
    cze 29, 2009 @ 15:08:49

    jak sie wkracza w dorosłe życie wszystko się zmienia … dosłownie wszytsko

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.